wawel

Home » książki

Category Archives: książki

Hospicjum kultury europejskiej czyli Franz Kafka

Franz Kafka jako… Wielki Masturbator ze swą wymarzoną Kobieto-Ameryką

Książki Franza Kafki palili faszyści i chcieli spalić francuscy socjaliści. Czy są książki, które lepiej spalić niż czytać? Czy domniemane wartości artystyczne książki mogą usprawiedliwić jej ewidentną toksyczność? I przede wszystkim, czy rodzicom może być obojętne, co jakieś anonimowe gremium ustala dla ich dzieci jako obowiązkową lekturę? Przed takim pytaniami staje każdy myślący czytelnik prozatorskiej spuścizny Franza Kafki zwłaszcza, gdy wie o tym, iż jedno z jego dzieł, „Proces”, jest obowiązkową lekturą licealną.

Co roku, przy okazji przyznawania literackiej Nagrody Nobla rozlegają się lamenty, jak nisko upadła kultura starej, dumnej Europy. Lamenty słuszne, ale cóż po lamentacjach Jeremiasza, gdy kasza przypaliła się wraz z garnkiem już 100 lat temu. Prześledzenie jak deprecjonowano literacką Nagrodę Nobla daje nam wyobrażenie o stopniowym upadku europejskiej kultury, gdyż degradacja obu tych zjawisk – jak się zdaje – koincyduje z sobą. Pierwszym objawem zachorzenia noblowskiego precjozum był Nobel w 1921 r. dla Anatola France`a. Później już poszło gładko. G.B.Shaw, G.Deledda, S.Lewis, P.S.Buck, M.Szołochow, H. Böll, W.Soyinka, T.Morrison, D.Fo, J.Saramago, E.Jelinek, S.Aleksijewicz – wymieniam tylko najwybitniejsze nieporozumienia… Karykatura wielkiej literatury, jaką jest pisanina Elfriede Jelinek – nie spadła z nieba. To nie dopust boży, tylko logiczne zwieńczenie wiotczenia więzadeł łączących sztukę z Pięknem i Prawdą i żenienia jej z przeróżnymi lobby i interesami politycznymi. A zaczęło się, być może, od rozgłosu jaki zyskało dzieło Franza Kafki, który, co prawda Nobla nie dostał, gdyż za mało opublikował za życia – za to ci, co wylansowali go, odpowiedzialni są za postawienie kryteriów estetycznych na głowie. Nie dziwi też, że wśród laureatów Nobla jest wielu egzegetów jego dzieł. Za życia Kafki zaczął się zjazd z górki dla kultury Europy. Dzisiaj jesteśmy już u podnóża tej, niegdyś górującej na horyzontem świata góry. Niżej jest już tylko bagno. Praski nadinspektor do spraw ubezpieczeń robotników może być ikoną upadku kultury w Europie i kluczem do zrozumienia przyczyn tego kryzysu. Jelinek nie spadła z nieba (czy raczej nie wygrzebała się z piekła). Jelinek to nie dopust boży – to logiczna konsekwencja zapoczątkowana losami dzieł Kafki i jej propagandy. (more…)

Notatki “Hrabiny”

 

Wczoraj kupiłem b.ciekawą książkę. Jest to dziennik prowadzony przez Teresę Tyszkiewiczową (ur.1906 r. w Krakowie, zm. 1992 r. w Łodzi). Córka Ignacego i Pauliny z Łubieńskich, hrabiów Ledóchowskich. Była malarką, wykładowczynią i ilustratorką. Zagadnienia sztuki i malarstwa są oczywiście obecne w jej zapiskach, ale tym, co uderza jest szerokość jej horyzontów intelektualnych, żywość, odwaga myśli i niezależność. Jej dziennik roi się od cytatów z filozofów, teologów, mistyków, psychologów, socjologów, od śladów lektur w kilku językach i od krótkich relacji z osobistych spotkań i dyskusji z wielu znaczącymi postaciami polskiego życia kulturalnego lat 1940-1980. Nawet wtedy, gdy nie zgadzamy się z nią w jakiejś konkretnej sprawie, ocenie etc., to ma ona zdolność ujmowania zagadnień od ich strony „istotowej” (umysł wykształcony na logice i metodologii klasycznej), co czyni łatwym, pobudzającym i rozwijającym „dyskutowanie z nią w myślach”.  Będę to nieraz czynił w tym moim „notatniku”. Sam jeden tom notatek, refleksji tej kobiety jest wartościowszy i głębszy, niż wszystkie poważne dzieła, które nasi obecni „koryfeusze” humanistyki polskiej (tacy np. jak Marcin Król, M.Środa, Z.Mikołejko) wyprodukowali poprzez wszystkie lata swojej „aktywności twórczej”. Czytając ten tom (zapiski Tyszkiewiczowej zajmują 462 str., w dalszej części znajduje się 5 esejów o życiu i twórczości autorki, m.in. autorstwa J.Nowosielskiego) widzimy jak na dłoni, doświadczamy namacalnie uderzającej różnicy pomiędzy przedwojenną inteligencją polską, a jej powojennym „zastępnikiem”. Zamiast gęstej, wolnej od „postępowej chemii”, pożywnej i zdrowej wiejskiej  śmietany mamy dzisiaj „zabielacz” na bazie rakotwórczego oleju palmowego – tak metaforycznie można przedstawić zmianę jakościową polskiej humanistyki.

[Teresa Tyszkiewiczowa, Notatki (1940-1983), Warszawa 2013]

Warto przeczytać krótki rys jej życia tu: Teresa Tyszkiewiczowa 1906 – 1992
z domu Ledóchowska

siostry-3

Maria Teresa Józefa Tyszkiewiczowa z rodzeństwem (druga od lewej)

f1

%d bloggers like this: